Wiele kobiet przyzwyczaja się do różnych dolegliwości i z czasem zaczyna je traktować jako coś zupełnie normalnego. Nietrzymanie moczu podczas śmiechu, uczucie ciężkości w podbrzuszu czy dyskomfort w okolicy intymnej często tłumaczymy przebytą ciążą, porodem albo po prostu wiekiem. O takich problemach nadal mówi się niewiele, a wiele kobiet zwyczajnie wstydzi się o nich opowiadać. Warto jednak pamiętać, że organizm wysyła w ten sposób sygnały, których nie powinno się ignorować. Nawet jeśli objawy wydają się niewielkie, warto skonsultować je ze specjalistą i sprawdzić, z czego wynikają.
Uroginekolog – czym się zajmuje?
Uroginekolog zajmuje się problemami związanymi z dnem miednicy, pęcherzem moczowym oraz narządami rodnymi. To właśnie do tego specjalisty warto zgłosić się wtedy, gdy pojawiają się dolegliwości związane z oddawaniem moczu, uczuciem obniżenia narządów rodnych czy bólem w okolicy miednicy. Nie jest to lekarz wyłącznie dla kobiet po porodzie. Z konsultacji korzystają również młode kobiety, pacjentki po zabiegach ginekologicznych, kobiety w okresie menopauzy, a także osoby, które od dłuższego czasu zmagają się z dolegliwościami utrudniającymi codzienne życie.
Popuszczanie moczu to nie powód do wstydu
Jeśli zdarza Ci się popuścić mocz podczas kichania, kaszlu, biegania albo podnoszenia cięższych zakupów, nie jesteś sama. To jedna z najczęstszych dolegliwości, z którymi kobiety zgłaszają się do uroginekologa. Mimo to wiele pacjentek przez długi czas nikomu o tym nie mówi. Często słyszą od bliskich, że „po porodzie tak już jest” albo że „z wiekiem każda kobieta ma taki problem”. Nie zawsze jest to prawda. Nietrzymanie moczu może mieć różne przyczyny, dlatego warto sprawdzić, skąd biorą się objawy. Rozpoznanie problemu pozwala dobrać odpowiednie postępowanie i zaplanować dalszą diagnostykę, jeśli będzie potrzebna.
Uczucie ciężkości w pochwie? Nie ignoruj tego
Niektóre kobiety opisują swoje dolegliwości w bardzo podobny sposób. Mówią o uczuciu nacisku, ciągnięcia albo wrażeniu, jakby „coś się obniżało”. Często objawy nasilają się pod koniec dnia, po dłuższym spacerze albo po kilku godzinach spędzonych na stojąco. Takie sygnały mogą świadczyć o obniżeniu narządów miednicy mniejszej. Nie oznacza to od razu poważnej choroby, ale jest to dobry moment, aby umówić się na konsultację i sprawdzić, co dzieje się z organizmem.
Ból nie powinien być codziennością
Ból podczas współżycia, siedzenia czy zwykłego spaceru nie jest czymś, do czego trzeba się przyzwyczajać. Jeśli utrzymuje się przez dłuższy czas albo regularnie wraca, warto powiedzieć o nim lekarzowi. Przyczyn może być wiele. Czasami odpowiadają za niego nadmiernie napięte mięśnie dna miednicy, czasami blizna po cesarskim cięciu lub porodzie, a niekiedy inne schorzenia wymagające dalszej diagnostyki. Dopiero rozmowa i badanie pozwalają ustalić, skąd biorą się dolegliwości.
Po porodzie warto obserwować swój organizm
Ciąża i poród to ogromny wysiłek dla organizmu. Nic dziwnego, że powrót do pełnej sprawności wymaga czasu. Jeżeli jednak kilka tygodni po porodzie nadal odczuwasz ból, masz problem z utrzymaniem moczu albo zauważasz uczucie ciężkości w pochwie, nie warto zakładać, że wszystko minie samo. Coraz więcej specjalistów zwraca uwagę, że kontrola mięśni dna miednicy po porodzie może być dobrym elementem profilaktyki. Dzięki niej można ocenić, jak przebiega regeneracja organizmu i czy potrzebne są dalsze zalecenia.
Problemy z wypróżnianiem też mogą mieć związek z dnem miednicy
Choć niewiele osób o tym wie, mięśnie dna miednicy odpowiadają nie tylko za prawidłowe oddawanie moczu. Biorą również udział w wypróżnianiu. Jeżeli od dłuższego czasu zmagasz się z zaparciami, uczuciem niepełnego wypróżnienia albo musisz mocno przeć podczas oddawania stolca, warto wspomnieć o tym podczas wizyty. Dla specjalisty taka informacja może być bardzo ważna.
Nie czekaj, aż objawy zaczną utrudniać codzienne życie
Wiele kobiet odkłada wizytę miesiącami, a czasem nawet latami. Najczęściej dlatego, że objawy początkowo wydają się niewielkie albo po prostu trudno o nich rozmawiać. Tymczasem konsultacja nie oznacza od razu rozpoczęcia leczenia czy wykonywania skomplikowanych badań. To przede wszystkim rozmowa o tym, co Cię niepokoi, oraz próba znalezienia przyczyny dolegliwości. Jeżeli zauważasz u siebie nietrzymanie moczu, uczucie ciężkości w pochwie, ból podczas współżycia, przewlekły dyskomfort w okolicy miednicy lub inne niepokojące objawy, nie odkładaj wizyty tylko dlatego, że problem wydaje się krępujący. Takie dolegliwości dotyczą wielu kobiet i warto o nich mówić.
Organizm potrafi wysyłać subtelne sygnały, że potrzebuje uwagi. Czasami jest to kilka kropel moczu podczas kichania, innym razem ból, uczucie ciągnięcia w podbrzuszu czy dyskomfort, który pojawia się pod koniec dnia. Nie musisz samodzielnie oceniać, czy to coś poważnego. Jeśli objawy utrzymują się, wracają lub budzą Twój niepokój, najlepiej skonsultować je ze specjalistą. W wielu przypadkach już sama diagnoza pozwala lepiej zrozumieć, co dzieje się z organizmem i jakie mogą być kolejne kroki.
FAQ
Czy każda kobieta po porodzie powinna odwiedzić uroginekologa?
Nie ma takiego obowiązku. Jeżeli jednak po porodzie pojawiają się dolegliwości lub chcesz sprawdzić, czy mięśnie dna miednicy prawidłowo się regenerują, warto rozważyć konsultację.
Czy nietrzymanie moczu jest normalne po porodzie?
Może wystąpić, ale nie oznacza to, że trzeba się z nim pogodzić. Jeśli objawy utrzymują się dłużej lub nasilają, warto skonsultować je z lekarzem.
Jakie objawy najczęściej skłaniają kobiety do wizyty u uroginekologa?
Najczęściej są to nietrzymanie moczu, uczucie ciężkości w pochwie, ból podczas współżycia, przewlekły dyskomfort w obrębie miednicy oraz dolegliwości pojawiające się po porodzie.
Czy wizyta u uroginekologa jest bolesna?
Przebieg wizyty zależy od zgłaszanych dolegliwości. Badanie dostosowuje się do stanu zdrowia pacjentki, a lekarz na bieżąco wyjaśnia jego kolejne etapy.
Kiedy najlepiej umówić się na konsultację?
Najlepiej wtedy, gdy zauważysz objawy, które utrzymują się przez dłuższy czas, nawracają lub wpływają na Twój codzienny komfort. Nie warto czekać, aż dolegliwości się nasilą.
